Pozycjonowanie Stron LTB Wrocław

SEO w 2017 roku

24 listopada 2016 | 6 komentarzy



Rok 2016 niemal za nami. Ostatnie miesiące to niemałe zawirowania, które wywołane zostały przez aktualizację algorytmu Google. Czy nowości w algorytmie wpłyną na pozycje stron w wynikach wyszukiwania? Co wydarzy się w roku 2017? Na co musimy być gotowi i czemu musimy się przyjrzeć? Przeczytacie o tym w naszym nowym artykule.

Niedawna aktualizacja algorytmu Google spowodowała niemałe zawirowania w wynikach wyszukiwania. W ciągu kilku dni po jej wdrożeniu widać było nagłe znaczące spadki oraz wzrosty pozycji. Niestety pozycje nie były stabilne i często wahały się. Niektóre strony odnotowały poprawę pozycji dla wielu słów kluczowych w stopniu o tyle znaczącym, że z miejsc bliższych 50., powędrowały do top 10. Inne spadły za 20., 30. miejsce. Po kilku tygodniach gwałtownych rotacji część stron powróciła na dawne pozycje, inne utrzymały się w czołówce, a niektóre po spadkach, niestety nie wróciły.

Wiele mówi się o tym, że obecnie algorytm dokonuje obliczeń na bieżąco, dlatego możemy spotkać się z nagłymi wzrostami oraz spadkami z dnia na dzień. Strona mozcast.com, która monitoruje wahania w SERP-ach, wyraźnie wskazuje, że raz na kilka(naście) dni mamy do czynienia z jakimś sporym wahaniem, które może być odczuwalne przez wszystkie strony. Należy przy tym zauważyć zauważyć, że niektóre strony do tej pory nie mają stabilnej pozycji – jednego dnia znajdują się w czołówce, następnego z niej wypadają, aby kolejnego wrócić.

W internetowych dyskusjach wspomina się o tym, że obecnie algorytm Google lepiej może rozpoznawać typ linków, sposób ich umiejscowienia czy typ witryny, na jakiej się znajdują. Oczywiście  niekoniecznie musi tak być w rzeczywistości, jednak duża ilość podobnych głosów powinna być powodem do przeanalizowania tego, jak wygląda struktura linków dochodzących do strony czy publikowanych w witrynie treści. Warto zauważyć, że część stron wciąż zajmuje czołowe lokaty na pewne słowa kluczowe, mimo że podlinkowane zostały „starymi” metodami

  • niskiej jakości wpisami preclowymi,
  • niemoderowanymi katalogami stron
  • dużą ilością wpisów z exact match na wątpliwej jakości forach.

Strategia dla SEO zmienia się dość szybko – przyjrzyjmy się temu, co może być kluczowe dla SEO w roku 2017, który już za pasem.

User generated content

W poprzednich latach wiele stron bazowało na wykorzystaniu dużej ilości witryn do podlinkowania sięszelkiego rodzaju katalogi, komentarze na spamerskich blogach, mieszane wpisy w preclach, zautomatyzowane dodawanie treści z nienaturalnie dobranymi frazami i stuprocentowymi linkami typu exact match. Była to tylko część praktyk. Obecnie są one stosowane rzadko, bo nie przynoszą wymiernych korzyści. Co więcej, takie praktyki niosą ze sobą ryzyko kary od Google.

W miejsce coraz mniej efektywnych technik wchodzi tzw.  user generated content, czyli wszystko to, co tworzy użytkownik odwiedzający stronę. Do najważniejszych możliwości należy wliczyć:

  • Dodawanie komentarzy do publikowanych artykułów,
  • Możliwość wystawiania recenzji, opinii czy nawet przesłania referencji,
  • Zamieszczanie zdjęć i filmów,
  • Branie udziału w dyskusjach .

Strony, które stawiają na user generated content mogą liczyć na wzrost zaangażowania użytkowników, większą interakcję z firmą, możliwość naturalnego podlinkowania czy wykorzystania przycisków do udostępniania w social mediach.

user-generated-content

User generated content zapewnia także lepszą prezentację w wynikach wyszukiwania – Google rozpoznaje ocenę artykułu, widzi ilość ocen czy komentarzy/recenzji/opinii. Co więcej, user generated content podnosi naturalnie pozycję np. konkretnego artykułu dla zapytania long tailowego. Im większa interakcja zachodzi między twórcami a odbiorcami, tym większa szansa na to, że algorytm Google zdecyduje się na zaklasyfikowanie naszego contentu do tzw. „polecanych fragmentów wiadomości w wyszukiwarce”. Znajdują się one na samej górze wyników organicznych, wyróżnione są obrysem i często zdjęciem – stanowią zatem sposób na zwiększenie ruchu na stronie.

AMP i urządzenia mobilne

Wzrost zainteresowania dobrym SEO dla urządzeń mobilnych nie jest niczym nowym, natomiast pojęcie AMP nie jest znane wszystkim – a powinno. AMP (accelerated mobile pages),  to po prostu szybciej działające strony w wersji mobilnej. Jak twierdzi Google, AMP jest korzystne zwłaszcza dla osób, które wykorzystują przeglądanie sieci na smartfonie czy tablecie w miejscu, gdzie prędkość transmisji danych jest niska. Standard AMP poprawia czas ładowania strony i przyspiesza wczytywanie linków i obrazów, nie wpływając negatywnie na doświadczenie użytkownika (UX).

amp

Jeżeli kod został napisany zwięźle, w przypadku wdrożenia AMP możemy oczekiwać świetnych wyników  technicznej oceny prędkości w Google Page Speed czy GTmetrix.  Dostrzeżemy również, że strona mobilna działa szybciej. Wyższa prędkość to także przełożenie na wyższe pozycje w Google. Wprowadzenie standardu AMP wymaga sporego nakładu pracy i pewnych technicznych umiejętności, może zatem być kosztowne, jeżeli chcemy poprawnie zaimplementować go na całej stronie. Na AMP skorzystają głównie właściciele nierozbudowanych stron internetowych, np. oferujący lokalne usługi, które zwykle wyszukiwane są właśnie na smartfonie, a nie w wersji desktopowej.

Użyteczność strony internetowej – czym jest UEO/UXO?

O doświadczeniu użytkownika na stronie internetowej powstało już wiele publikacji. W zależności od rodzaju witryny wymienić można różne składowe, które wpływają na odczucia internauty i na bounce rate, czyli współczynnik odrzuceń (szybkich wyjść ze strony). SEO w roku 2017 może być mocniej związane z kwestią doświadczenia użytkownika. Możemy tutaj mówić o User Experience Optimization.

Nie wiadomo, czy pojęcie to wejdzie na stałe do świata e-marketingu, stąd niepewność, czy lepiej przyjąć nazwę UXO czy UEO. Określenie UXO byłoby bliższe pojęciu doświadczenia użytkownika. UEO natomiast bliższe jest działaniom SEO, co oznaczałoby większe zaangażowanie w prace nad przemyślaną budową strony, poprawiającą konwersję.

Obecnie poprawna optymalizacja strony internetowej jest znacznie bardziej złożona niż kilka lat temu, wymaga zatem czasu i doskonalenia swoich umiejętności technicznych, chociażby w zakresie znajomości języków HTML, CSS, PHP. Dobre SEO to nie tylko poprawne uzupełnienie meta tagów, opracowanie i wdrożenie nagłówków oraz dodanie kilku akapitów „pod frazy”, ale także przemyślane kierowanie użytkownika po stronie.

Specjaliści SEO muszą obecnie rozumieć pewne standardy oraz opracowywać własne, aby skuteczniej zachęcić użytkownika do pozostania na stronie. Ważną rolę odgrywa menu i sposób poruszania się po nim, możliwość odnajdywania różnych kategorii i rodzajów publikacji, wyszukiwania treści, filtrowania wyników czy zachęcenia użytkownika do interakcji (wspomnieliśmy wcześniej o user generated content). SEO musi wychodzić naprzeciw potrzebom użytkownika i dostarczać mu poszukiwaną treść szybko, przejrzyście i w ciekawej formie. Ale to nie wszystko – należy również zadbać o to, aby po wejściu na stronę, ta zachęciła do odwiedzenia większej ilości podstron, np. przedstawiających nowe usługi, ciekawe produkty, firmowego bloga czy ciekawostki z życia firmy. Pomocna tutaj będzie przejrzysta nawigacja, buttony z tekstami lub grafikami przygotowanymi z myślą o użytkowniku (często dobrym pomysłem jest przyjęcie formy pierwszoosobowej – np. „Przechodzę dalej”), wskazówki, podpowiedzi, wysuwające się adnotacje i inne dodatki, które pozytywnie wpłyną na to, jak stronę odbierze osoba znajdująca się na niej po raz pierwszy.

Unikanie nadmiernej optymalizacji

Pod tym pojęciem należy rozumieć przede wszystkim zaprzestanie praktyk zamieszczania tekstów nic niewnoszących do świadomości użytkownika. Praktyka SEO dla wielu osób to mnożenie niepotrzebnych akapitów, które przygotowane zostały wyłącznie „pod frazy”. Co więcej często treść zamieszczana jest w miejscach niewidocznych dla użytkownika.

SEO w roku 2017 według naszych prognoz to odejście od nadmiernej optymalizacji witryny. Zamiast sztucznie informować algorytm Google, że strona XYZ jest wizytówką salonu fryzjerskiego – pod postacią wielu tekstów nieinformujących o niczym, powtarzających wciąż to samo – lepiej postawić na content unikalny w swoim charakterze.

  • Zalety właśnie tego salonu,
  • Sylwetki pracowników salonu,
  • Opis konkretnej usługi wraz z przykładami na zdjęciach,
  • Wykaz aktualności i promocji,
  • Niewielki blog firmowy – nie muszą to być porady, można postawić na refleksje odnośnie mody czy wizerunku,
  • Tekst może, a nawet powinien być skondensowany w miejscach, które tego wymagają – nie ma sensu upychać trzydziestu linijek tekstu na głównej stronie firmy, jeżeli stanowią one jedynie przykrywkę dla zamieszczenia pozycjonowanych fraz.

Oczywiście pozycjonowanie bez wprowadzenia słów kluczowych, meta tagów czy nagłówków może być bardzo trudne, dlatego nadal warto je stosować – w przemyślany sposób, w miejscu, do którego pasują. Jeżeli chcemy wprowadzić słowo kluczowe, a firma nie przygotowała pod nie żadnej zawartości, postarajmy się stworzyć taką treść (w porozumieniu z właścicielem witryny), dodać grafiki, wyróżnić USP (unique selling proposition).

USP - unique selling proposition

USP – unique selling proposition

Media społecznościowe

W Polsce social media mają już naprawdę mocną pozycję. Trudno byłoby znaleźć młode osoby, które na co dzień korzystają z nowych technologii, a nie posiadają chociażby jednego profilu w mediach społecznościowych. Jeżeli weźmiemy pod uwagę główny nurt SM, według statystyk, na świecie wciąż najpopularniejszy jest Facebook, na drugim miejscu znajduje się Instagram, a na trzecim Twitter. Facebook ma ponad trzykrotnie więcej użytkowników niż Instagram, ten z kolei ma ich ponad 60% więcej niż Twitter.

Rola social mediów jest znacząca w kontekście promocji, z punktu widzenia SEO jest także korzystna dla budowy wizerunku marek. Profile w mediach społecznościowych są indeksowane w wyszukiwarce Google. Im więcej mają user generated content oraz treści stworzonej przez właściciela profilu, tym wyżej się plasują. Niekiedy mają wyższą pozycję dla frazy brandowej niż sama domena firmowa.

media-spolecznosciowe

Przygotowując zawartość swojej strony warto pamiętać o tym, aby w miejscach, które przedstawiają interesujące treści, przede wszystkim te oryginalne w swoim charakterze zamieścić przyciski do udostępniania w social mediach. Równolegle z ich publikacją w serwisach, warto udostępnić je również na swoich profilach na FB czy Twitterze. Ciekawe treści pozwalają na szybsze rozprzestrzenianie się ich między użytkownikami sieci, a w niektórych sytuacjach mogą mieć nawet wirusowy charakter i dotrzeć do najpopularniejszych serwisów tematycznych. Wysokiej jakości content to sposób na osiągnięcie większego współczynnika wejść na stronę. Nie trzeba chyba przypominać o tym, jak ilość wejść może przekładać się na rzeczywistą konwersję dla firmy.

Oczywiście niekorzystanie z mediów społecznościowych nie stanowi podstaw do wykluczenia nas z rynku ale może być przeszkodzą w zbudowaniu społeczności fanów wokół swojej strony internetowej.

Unikanie dodawania linków w niepewnych miejscach

Na Zachodzie (przede wszystkim w USA) SEO wygląda nieco inaczej niż w Polsce. Większą rolę odgrywa tzw. epic content i social sharing. Niemal wszystko przeliczane jest na ROI (zwrot z inwestycji). Niskiej jakości linki trudno jest zwyczajnie znaleźć. O ile w Polsce wciąż znajdziemy zaspamowane katalogi stron na dość starych skryptach, o tyle tam zostały mocno zmodyfikowane i są podobne do bardzo dobrej jakości baz firm, wymagających dość wysokich opłat za wpis (ale pozwalających również przedstawić swoją markę od A do Z). Niskiej jakości link, znajdujący się w miejscu o niskim poziomie zawartości w ocenie Google, może być szkodliwy i najlepiej po prostu omijać takie strony szerokim łukiem.

Zamiast praktykować link building w formie dużej ilości linków z wielu domen, często miernie ocenianych przez wszystkie narzędzia analizujące powiązania między stronami, lepiej skupić się na znalezieniu miejsc związanych z branżą pozycjonowanej strony.

Pokrewna, a najlepiej ta sama tematyka to podstawa. Możemy postarać się o link z tematycznej bazy firm lub bloga poruszającego zagadnienia związane z daną branżą. Można też dodawać linki na serwisach branżowych i dbać o budowanie zaangażowania dzięki opiniom i recenzjom.

Podsumowanie

Zarówno rok 2015, jak i 2016 miały być latami contentu. Czy tak się stało? W dużej mierze tak. Serwisy coraz częściej stawiają na stworzenie naprawdę oryginalnych treści, w „epickim” formacie, zachęcających do dyskusji. Rok 2017 w SEO może jeszcze bardziej wzmocnić tendencję do tworzenia wysokiej jakości contentu. Większą rolę w SEO prawdopodobnie media społecznościowe i budowanie zaangażowania, praktyczne będzie także umożliwienie użytkownikom zostawienia po sobie śladu, w postaci dodania oceny, komentarz czy recenzji – user generated content.

Komunikacja nie powinna być jednostronna, warto postawić na sprzężenie zwrotne, którym będą właśnie oceny czy komentarze klientów i użytkowników produktów. SEO w roku 2017 to także jeszcze większe zwrócenie uwagi na urządzenia mobilne. Pamiętajmy, że rynek smartfonów wciąż się rozwija, a niektóre branże bazują już niemal wyłącznie na zapytaniach z urządzeń mobilnych. Oczywiście jak co roku, powtarza się temat poszukiwania coraz lepszych miejsc dla link buildingu – skupmy się na tematyczności, atrakcyjności oraz bogatym w treść oryginalnym przekazie. Już wkrótce będziemy mogli obserwować czy powyższe prognozy sprawdzą się.

Tagi: , , , , , ,







Komentarze:


6 komentarze do “SEO w 2017 roku

  1. Ola

    Wspomnieliście o AMP, ale ja bym dodała jeszcze, że 2017 rok będzie bardziej rokiem mobile niż wszystkie poprzednie tak określane lata;) a to za sprawą nowego indeksu mobilnego. Myślę, że udoskonalenie wersji mobilnej czy responsywnej strony powinno być priorytetem, chociaż może warto poczekać na pierwsze efekty działań tego indeksu.

    Odpowiedz
  2. Damian Siecz

    O pojęciu user generated content gdzieś już czytałem, ale to była jakaś wzmianka. Wiadomo – duże serwisy ogólnopolskie, regionalne takiego “contentu” od użytkownika mają sporo, a w SEO to dopiero wchodzi. Ale idzie dobre – może za jakiś czas nawet nasi specjaliści nie będą w stanie na pierwszy rzut oka odróżnić zaplecza od portalu tematycznego 🙂

    Odpowiedz
  3. Anna

    Ciekawy i obszerny artykuł. Zawarto w nim wiele interesujących trendów, sądzę że zmiany jakie opisano faktycznie będą zachodziły coraz gwałtowniej.

    Odpowiedz
  4. zespół

    Coraz więcej osób poszukuje informacji na swoich komórkach,tabletach
    dlatego też chyba nie powinno być strony która nie posiada wersji mobilnej.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pracujemy dla: